
Przygotowania rozpoczęliśmy od pokojowych rozmów na temat realizacji naszego wymarzonego ślubu.

Po owocnych negocjacjach wyruszyliśmy w podróż Balbinką, w poszukiwaniu kwatery na nasze przyjęcie. Propozycji mieliśmy kilka...
W końcowym rezultacie nasz wybór padł na restaurację "U Siwka". Więcej informacji w dziale przyjęcie i na stronie: www.usiwka.com.pl

Następnie, wybraliśmy prawdopodobnie najlepszą orkiestrę na świecie. Kilkukrotni zwycięzcy plebiscytu na najlepszą kapelę weselną.
Posłuchać i zobaczyć ich można na stronie zespołu: www.vivaband.pl


Kolejnym etapem naszych poszukiwań było znalezienie fotografa z niestandardowym podejściem do tematu fotografii. Po żmudnych przeszukiwaniach fotogalerii, zdecydowaliśmy się na usługi Państwa Tworek.
Zapraszamy do odwiedzenia ich strony internetowej: www.tworekfotograficy.com
Uwaga wciska w fotel.


Wybór wehikułu jakim zamierzamy dotrzeć na ten uroczysty dzień, wywował wiele starć przedmałżeńskich. W końcu zgodnie wybraliśmy samchód o dumnie brzmiącym pseudonimie: "Rosyjski Mercedes" czyli Scaldia Wołga rocznik '68.
To cudeńko możecie podziwiać tu: www.limuzyny.tv


Już jako Państwo Kulawiak, aby w spokoju, bez udziału gapiów skonsumować należycie związek, obraliśmy kierunek południowy, podróż do królestwa baśni z tysiąca i jednej nocy, czyli Maroko.
Tutaj możecie obejrzeć miejsce naszej sielanki:
www.agadir-net.com

Przed nami zostało do załatwienia jeszcze kilka ważnych rzeczy.
Na bieżąco będziemy aktualizować nasze poczynania. Zachęcamy do śledzenia naszych postępów w przygotowaniach.